Na cmentarzu komunalnym w Świnoujściu, na jego starej części, w pobliżu skrzyżowania, gdzie ulica Karsiborska przechodzi w Nowokarsiborską, grabarze kopiący grób odnaleźli niewybuch z czasów drugiej wojny światowej. Cała uroczystość została wstrzymana, a ładunkiem zajęli się saperzy. Świadek całej sytuacji, skomentował to „Kobieta przeżyła wojnę, a bomba dosięgła ją po śmierci”.

Pogrzeb 91-letniej kobiety, który zaplanowany był pierwotnie na godzinę jedenastą, został wstrzymany, a na cmentarz wezwano saperów z pobliskiej jednostki.

Saperzy stwierdzili, że bomba znajdująca się w grobie to granat przeciwpancerny typu pancerfaust z czasu II wojny światowej. Jego siła rażenia nie była duża, ale mimo wszystko, poproszono osoby znajdujące się w pobliżu o oddalenie się przynajmniej o kilkanaście metrów. Saperzy z 8. Flotylli Obrony Wybrzeża zabrali ze sobą niewybuch, a uroczystości pogrzebowe mogły zostać prowadzone ponownie.

Chociaż z perspektywy czasu podchodzimy do tej sprawy humorystycznie, to trzeba pamiętać, że nie wiele brakowało do tragedii. Pracownicy firmy pogrzebowej byli bezpośrednio narażeni na wybuch bomby, a chwilowe wstrzymanie pogrzebu, było najłagodniejszym rozwiązaniem.